facebook

Było bardzo przyjemnie, ale wiało jak diabli. Neptun wiatru nam nie żałował. Żeglowaliśmy, chorowaliśmy, ale się nie poddaliśmy. Fale pokład zalewały, lądu żadnego nie było widać - szczęśliwi i pełni wrażeń dopłynęliśmy do portu docelowego. Za rok też popłyniemy. A może Ty z nami? Zapraszamy.